Kompleksowy remont małej łazienki
ok. 4,2 m2
11 dni roboczych
Remont łazienki w bloku - Toruń, Rubinkowo
Klientka zadzwoniła do nas w lutym. Łazienka w jej mieszkaniu na Rubinkowie nie była remontowana od polowy lat 90. Stare płytki, przeciekający brodzik, instalacja elektryczna bez uziemienia, plastikowe rury, które zdążyły już żółknąć. Powiedziała wprost: chce żeby wyglądało normalnie i żeby przez kolejne 20 lat nie musiec o tym mysleć.
Przyjechaliśmy na ogledziny jeszcze tego samego tygodnia. Łazienka 4,2 metra kwadratowego, okno od strony klatki schodowej, pion kanalizacyjny zamurowany w naroznikuz, niskie cisnienie wody. Typowy blok z lat 80.
Co było do zrobienia?
Po oględzinach przygotowaliśmy kosztorys z podziałem na etapy. Klientka zaakceptowała go bez uwag – według jej słów: „wreszcie ktoś napisał konkretnie, a nie ogólnikowo”.
Zakres prac objął:
skucie płytek ze ścian i podłogi (pod spodem trafiły się dwie warstwy – typowe dla tamtego okresu)
wymianę instalacji elektrycznej – nowy obwód z uziemieniem, nowe wypusty pod oświetlenie i gniazdo bryzgoszczelne
wymianę rur – stare żeliwne podejścia pod umywalkę i WC zastąpione PP
hydroizolację pod prysznic – masa uszczelniająca w dwóch warstwach z taśmą
układanie glazury i terakoty – jasne, duże formaty 60×30, które klientka wybrała sama
montaż kabiny prysznicowej (zamiast brodzika – na życzenie klientki)
montaż umywalki podwieszanej, miski WC i armatury
zabudowę GK pod umywalką
oświetlenie nad lustrem i wentylator
Jak przebiegł remont?
Pierwsze dwa dni to wyburzenia i wywóz gruzu. Już wtedy okazało się, że pod starym brodzikiem brakuje izolacji przeciwwilgociowej – ściana chłonęła wodę od lat. Poinformowaliśmy klientkę od razu, dorzuciliśmy osuszenie i dodatkową warstwę hydroizolacji. Koszt wzrósł o niewiele, ale problem był realny i wolał być rozwiązany teraz niż za rok.
Instalacje zajęły trzy dni. Elektryk zrobił nowy obwód, hydraulik wymienił podejścia. Potem szpachlowanie i przygotowanie ścian, co przy starym budownictwie zajmuje więcej niż w nowych domach – ściany bywają nierówne i trzeba to wyrównać przed kładzeniem płytek.
Glazura i terakota – cztery dni z zachowaniem przerw technologicznych na schnięcie kleju. Ostatni dzień to montaż ceramiki, armatury i sprzątanie.
Łącznie 11 dni roboczych. Zgodnie z harmonogramem.
Efekt?
Jasna, funkcjonalna łazienka bez żadnych kompromisów. Kabina zamiast brodzika dała wrażenie większej przestrzeni. Duże płytki optycznie powiększają zabudowę. Klientka odebrała lokal i – jak powiedziała w krótkim komentarzu: „Wchodzi się i czuje się, że to całkiem inne mieszkanie.”
Instalacje wymienione w całości, hydroizolacja wykonana solidnie, okablowanie z uziemieniem. To nie jest tylko estetyka – to łazienka bezpieczna i szczelna na następne lata.