Kompleksowe wykończenie lokalu użytkowego - salon beauty
ok. 35 m2
4 tygodnie
Wykończenie salonu Beauty Mania
Kamilla zgłosiła się do nas z gotowym projektem i konkretną wizją. Lokal był w stanie surowym po adaptacji – ściany gotowe pod wykończenie, instalacje wyprowadzone, ale nic więcej. Miał to być salon beauty z prawdziwego zdarzenia: estetyczny, spójny, z detalami, które od progu mówią klientce, że trafiła w odpowiednie miejsce.
Głównym elementem projektu była łukowa nisza z panelem ryflowanym i podświetleniem LED wbudowanym w obrys łuku – powtórzona w kilku miejscach jako motyw przewodni całego wnętrza. Ten sam ryflowany wzór pojawił się na ladzie recepcyjnej, w toalecie dla klientów i jako dekoracja w gabinecie. Brzmi prosto – ale wykonanie wymagało precyzji, bo każde odejście od pionu i łuku było od razu widoczne.


Jaki był zakres działań?
Projekt wymagał koordynacji kilku wątków jednocześnie – prac GK, elektryki pod oświetlenie dekoracyjne, wykończenia łazienki i finalnego montażu elementów wyposażenia. Zakres prac obejmował:
- budowa łukowych nisz z płyty GK – dwie w salonie, jedna w toalecie – z wbudowanym kanałem na taśmę LED
- montaż paneli ryflowanych wewnątrz nisz oraz na elewacji lady recepcyjnej
- instalacja podświetlenia LED w obrysie łuków – ciepła barwa, równomierne rozprowadzenie
- podwieszane lampy okrągłe w złotym wykończeniu nad strefą zabiegową – montaż i podłączenie
- szpachlowanie i malowanie ścian całego lokalu – jasna, ciepła biel we wszystkich pomieszczeniach
- kompleksowe wykończenie toalety dla klientów: płytki marmurkowe za umywalką, ryflowane płytki na ścianie bocznej, LED w pionie, podłoga w formacie 60×60 w odcieniu betonu
- montaż ceramiki w toalecie: umywalka nablatowa ryflowana, szafka podumywalkowa w kolorze nude, złota bateria i akcesoria, WC podwieszane z przyciskiem spłukującym flush
- montaż klimatyzatora
- drobne prace elektryczne – wypusty pod sprzęt kosmetyczny, dodatkowe gniazda w gabinecie


Jak przebiegły prace?
Pierwsze dwa tygodnie to prace GK i elektryka. Łuki wymagały starannego wytyczenia – szablony cięte pod każdy łuk osobno, bo kąt i promień były identyczne w kilku miejscach i każde odchylenie dałoby się zauważyć na gotowym efekcie. Elektryk równocześnie prowadził kanały pod taśmy LED i okablowanie pod lampy.
Trzeci tydzień to malowanie, płytki w toalecie i montaż paneli ryflowanych. Panele na łukach wymagały docięcia pod krzywiznę – robimy to na miejscu, bo każdy łuk jest nieco inny. Toaleta szła równolegle: hydroizolacja, płytki, ceramika. Złota armatura i akcesoria nakręcały standard całego pomieszczenia – tu nie ma miejsca na niestaranne fugi ani niedokładny montaż.
Czwarty tydzień – finały. Montaż lamp, podłączenie podświetleń LED, drobne poprawki malarskie przy krawędziach paneli, sprzątanie. Klientka odbierała lokal gotowy do ustawienia mebli i sprzętu.

Efekt końcowy?
Salon jest spójny wizualnie od progu do gabinetu. Ryflowany motyw – na niszy, ladzie, w toalecie – trzyma całość razem bez wrażenia przeładowania. Podświetlenie LED w łukach robi robotę nawet przy dziennym świetle, a wieczorem buduje klimat, który w salonie beauty jest równie ważny jak sama usługa.
Toaleta dla klientów to szczegół, który rzadko bywa przemyślany w tego typu lokalach – tutaj jest wykończona na tym samym poziomie co reszta: złota armatura, ryflowana ceramika, marmur. Widać, że to część projektu, nie dodatek z innego budżetu.

